Archiwum

Obecnie przeglądasz archiwa kategorii Szkolnictwo i Edukacja Wrzesień, 2011.

Archiwum Wrzesień, 2011

« Older EntriesNewer Entries »
Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

Niedawno jeden ze znajomych, również mający dziecko w wieku szkolnym, spytał mnie, co sądzę na temat edukacji informatycznej w szkole. Według niego to rzecz totalnie bezsensowna  – czego jakaś niekompetentna nauczycielka, która pewnie ledwo co porusza się w Wordzie ma nauczyć jego Karolka, który przecież już od 6 roku życia potrafi poruszać się nie tylko w grach komputerowych, ale i w Internecie… Muszę przyznać, że trochę zagiął mnie tym pytaniem. Postanowiłem przemyśleć to w domu i następnego dnia dałem mu odpowiedź. Przyszła mi do głowy, kiedy zobaczyłem mojego Adama, który dzielnie próbuje sformatować duży tekst w Wordzie. Uznałem, że edukacja informatyczna nawet w takim wieku jest potrzebna; dziecko nie może znać się tylko na grach, ale powinno już zaczynać stawiać pierwsze kroki w podstawowych programach. Im wcześniej – tym lepiej. Potem nie będzie miało problemów np. z obliczeniem czegoś w Excelu. Edukacja informatyczna uczy także logicznego i strategicznego myślenia!

Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

Kiedyś moja przyjaciółka, będąca nauczycielką, porównała przerwę w szkole do poligonu wojskowego. Od zawsze wiedziałam, ze jest lekko stuknięta, tym bardziej kompletnie nie przejęłam się tym, co powiedziała. Do czasu. Kiedy mnie – policjantkę – poproszono o poprowadzenie zajęć z bezpieczeństwa na drodze dla dzieci z pierwszej klasy podstawówki, wiedziałam, że to nie skończy się dla mnie dobrze. Mimo to poszłam. Ku mojemu zdumieniu, Ala miała rację. Przerwa w szkole była tak nieprawdopodobna, że przez chwilę pomyślałam, że to wszystko tylko mi się śni. Uczniowie biegali jakby ich ktoś nakręcił od tyłu, we wszystkich możliwych kierunkach – dosłownie jak na komendę wojskowego! Ci zaś pod postaciami starszych, niewysokich nauczycielek, stali przy filarach, jednocześnie udając, że pilnują porządku i wyraźnie bojąc się o własne życie. Hałas był niemożliwy – takich decybeli nie osiągają nawet ćwiczenia wojskowe! Jeśli to szkoła uczy charakteru… To wolę, by moje dziecko zostało komandosem!

Dodane w kategorii Edukacja, Szkolnictwo | Tagi: , , , |
Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

Coraz więcej badań potwierdza nam regułę: „Jesteś tym, co jesz”. Niesamowicie ważne jest, co podajemy dzieciom – one wciąż się rozwijają, także na poziomie umysłowym. Nie można wiec lekceważyć ich posiłku podczas przerw w szkole. Co będzie dla nich najlepsze? Na pewno trzeba zrezygnować z kieszonkowego do szkolnego sklepiku – nie znam dziecka, które mając takie pieniądze kupiłoby owoc, czy dietetyczne, pełnoziarniste ciasteczka. Najczęściej wybierają czekoladowe batony, chipsy, żelki… Smaczne, ale potwornie niezdrowe. Co zrobić? Najlepiej samemu przygotowywać jedzenie dla dziecka i konsekwentnie pilnować, by zostało zjedzone. Najlepszy będzie owoc – banan, jabłko, brzoskwinia i wartościowa kanapka – na przykład z pełnoziarnistego pieczywa z serem, warzywami… Wystarczy odrobina przypraw i nietuzinkowe zestawienie produktów i „zdrowe staje się pyszne”! Można dodać sok lub wodę mineralną. Najważniejsza tutaj jest jednak edukacja – mówmy dziecku, co jest dla niego dobre, a co nie i dlaczego.

Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

W mediach, w szkołach, obecnie dosłownie wszędzie jesteśmy zalewani nagonkami, aby kłaść nacisk na naukę języków przede wszystkim dzieci, ale i nas – dorosłych. Język dodatkowy stwarza nam dzisiaj możliwości, a nawet stanowi podstawę jakiejkolwiek komunikacji – czy to w firmie, czy przy wyjeździe, czy nawet na wakacjach. Patrząc na własne dzieci, chcemy dla nich dobra, więc stoimy przed wyborem formy nauki języka. Najczęściej są dwie opcje: szkoła języków obcych lub lekcje indywidualne z nauczycielem. I jednak i druga opcja ma swoje wady i zalety. Chcąc wysłać dziecko do szkoły językowej, musimy pamiętać, że opierają się na różnych metodach nauczania – warto je wcześniej sprawdzić. Zajęcia odbywają się najczęściej w kilkuosobowych grupkach; są zadania domowe jak w zwykłej szkole. Jeśli chodzi o lekcje indywidualne, są często droższe o szkół, zapewniają jednak zajęcia „sam na sam” z nauczycielem, edukację dziecka stosowną do jego własnych możliwości i umiejętności.

Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

Patrząc na program zajęć przedszkolnych, niemal w każdej takiej placówce znaleźć można rytmikę. Są to zajęcia prowadzone przez osobę wykształconą muzycznie i pedagogicznie. Sama rytmika stanowi element edukacji muzycznej. Czego można nauczyć takie małe dzieci? – ktoś powie. Ano całkiem sporo. Okazuje się bowiem, że właśnie w takim wieku dzieci często są w stanie zapamiętać najwięcej piosenek, wierszyków; poza tym taka edukacja znacznie poszerza ich horyzonty, uczy koordynacji ruchowej, współpracowania z rówieśnikami (wiele zabaw ma charakter grupowy), a także umiejętnego spędzania czasu wolnego podczas wartościowej rozrywki. Edukacja taka ma zapewnić dziecku rozwój osobisty; umysłowy, a przede wszystkim psychoruchowy. Może pobudzić jego procesy myślowe, pamięć. Tak naprawdę, jeśli zajęcia rytmiki są przeprowadzane przez naprawdę kompetentną osobę, mogą stać się zalążkiem nawet kształtowania talentu dziecka – jeśli takowy się ujawni i stanowić podstawę do dalszej nauki.

Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

Będąc rodzicami i patrząc na dzisiejszy system szkolnictwa, a może po prostu an nasze własne dzieci, najczęściej o błędy wychowawcze obwiniamy szkolę, nauczycieli. Zapominamy, ze to my jesteśmy pierwszymi wychowawcami naszych pociech. Ktoś powie: dlaczego ja? Do edukacji służy szkoła! Ja niczego syna nie uczyłem. I tu nieprawda. Może nie uczyłeś w sposób celowy ale niezależnie od ciebie, twoje dziecko przejęło twoje zachowania, uczyło się od ciebie jako autorytetu. Rodzice są pierwszymi nauczycielami dziecka – mają mu zapewnić bezpieczeństwo, sprawić, ze w przyszłości odnajdzie się w grupie rówieśników, będzie czuć się kochane, ale i będzie się od niego wymagało. Dlatego tak ważne jest, aby rodzice zdawali sobie sprawę z tego, co robią i jaki przykład dają własnej latorośli. Nasze dzieci bowiem, idąc potem w świat własnym zachowaniem odbijają nie szkołę, ale nas – swoich pierwszych nauczycieli… To ogromna odpowiedzialność, którą jednak trzeba podjąć.

Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

Pierwsze dni września już za nami. Jednak ogólne „szaleństwo” na punkcie szkoły jeszcze nie zniknęło. W wiadomościach, na ulicy, w sklepie, u znajomych ciągle powtarza się ten temat. Dotyczy nas nawet jeśli nie jesteśmy już uczniami. Ale chyba każdy ze mną się zgodzi, że „nagonkę szkolną”, przybierającą nawet formy paniki, widać najwyraźniej u młodych rodziców, których pierwsze dziecko znalazło się w szkole – w zerówce czy pierwszej klasie. Szkoła stanowi dla nich temat numer jeden – rozmawia się o niej w ciągu całego dnia, drżąc przy okazji na myśl, jak ich ukochana córcia radzi sobie w nowej sytuacji. Mówiąc bez ogródek młodzi rodzice stanowią dramat społeczny – nie dość, ze są uciążliwi dla społeczeństwa – bo ileż można słuchać o „idealnej szkole dla Kasi”, dla pracowników szkoły (na dłuższą metę nikt nie zniesie nadgorliwych rodziców), a przede wszystkim dla dziecka, które nie jest niczemu winne. Rodzice myślą, że kryją je płaszczem ochronnym, a tymczasem mocno ograniczają jego prawdziwy rozwój.

Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

Edukacja jest ogólnie przedstawiana jako proces niesamowicie ważny, a może najważniejszy w kształtowaniu młodego człowieka. Szkoła kojarzy nam się w instytucją „wszechwiedzącą”, nieomylną. Ale zastanówmy się, czy tak jest naprawdę? Pewnie ilu ludzi, tyle opinii. Ja sam pamiętam sytuacje, gdzie myślałem, że o mojej szkole można było powiedzieć wszystko, tylko nie to, że czegoś nas uczy. To tam rozwijały się środowiska narkomanów, tak uczyliśmy się naśmiewać z autorytetów – przy niekompetentnej nauczycielce, to tak czuliśmy się odrzucani i pomijani, kiedy niesprawiedliwie ktoś nas ukarał. Myślę, że każdy z nas ma takie doświadczenia. Paradoksalnie każdego z nas szkoła nauczyła czego innego – jednych prawd życiowych, innych pokory, jeszcze innych suchych regułek, do niczego nieprzydatnych w życiu. Szkoła ma wiele odcieni, według niektórych ludzi same negatywne. Myślę, że tak już zostanie i żadna, nawet najlepsza reforma edukacyjna tego nie zmieni. Jedno jest pewne: szkoła naprawdę uczy.

Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

W dzisiejszym świecie, coraz bardziej popadającym w ruinę pod względem ekologicznym, termin „edukacja przyrodnicza” brzmi jak marny dowcip. Myślimy sobie: może kilkadziesiąt lat temu coś takiego zdałoby egzamin, nie dziś, gdy właściwie nie ma o czym się uczyć – zwierzęta wymierają, dzikie „łona natury” zastępowane są przez fabryki, o „krystalicznie czystej wodzie” lepiej już nawet nie wspominać – wystarczy popatrzeć na stan polskich rzek i jezior. Mimo tego wszystkiego edukacja przyrodnicza naprawdę ma sens – zmieniła go tylko na przestrzeni lat. Jak kiedyś uczono o pięknej polskiej naturze, różnorodności gatunków ptaków i drzew, tak dziś do tego dochodzą elementy edukacji chroniącej przyrodę, a więc, alternatywne źródła energii, nowatorskie rozwiązania technologiczne idące w zgodzie z naturą, itd. Nie dziwmy się więc, gdy dziecko, oprócz wiadomości o długości dzioba bociana przyniesie do domu także te o elektrowniach wiatrowych. Edukacja ta nie obejmuje jedynie uczniów ale i nas – dorosłych.

Dodane w kategorii Edukacja, Szkolnictwo | Tagi: , , , |
Wrzesień 9th, 2011 | Autor artykułu: admin

Mimo, że obecnie szkoła coraz bardziej skłania się ku uczeniu, w sensie przekazywania wiedzy, duże grono ludzi pragnie uczniów także wychowywać. Ale jak to zrobić? Przede wszystkim według zasady: „aby dać, trzeba mieć”. Co to znaczy? Jeśli chcesz przekazywać wartości kolejnym pokoleniom, sam musisz je posiadać. Jeśli chcesz mówić o uczciwości – sam musisz być uczciwy. Jeśli doradzać w problemach – samemu być na tyle kompetentnym, by przez przypadek kogoś nie zranić. Stąd wniosek, o którym bardzo często się zapomina – mówiąc o szkole, edukacji, w pierwszej kolejności trzeba wymagać od nauczycieli, potem od uczniów. Aby przywrócić utracony przez lata autorytet profesorów, trzeba znów ukazać ich jako wzór. By jednak byli wzorami, najpierw sami muszą zacząć nad sobą pracować. Szkoła mogłaby organizować nawet specjalne kursy, może rekolekcje, spotkania z ciekawymi ludźmi… Człowiek uczy się przez całe życie – nie tylko uczeń ale i nauczyciel.

Szkolnictwo i Edukacja 2011 - Wszelkie prawa zastrzezone. Zabrania się kopiowania, wykorzystywania i rozpowszechniania treści zamieszczanych na tej stronie.